Aby przedstawić odpowiednio mój problem, muszę wam opowiedzieć moja historię, postaram się jak najkrócej (i to mówi osoba, która kocha pisać

).
Sprawa przedstawia się następująco: współpracowałam z pewnym serwisem przez jakiś rok, w tym przez ok. 4 miesiące jako zwykły user, następnie przez jakieś 2,5 mies. jako moderator, później awansowałam na stanowsiko adminki, gdy odeszła stara ekipa. Ale... przyszła nowa ekipa. I na samym początku wszystko było w jak najlepszym porządku. Właścicielowi przypadłam do gustu, postanowił mnie nie zdegradować, bo forum i strona funkcjonowały wyjątkowo sprawnie.
Po jakimś miesiącu zjawił się gościu, przedstawiając się za nowego własciciela. Koleś perfidnie mnie wrobił (każąc usunąć chyba 3 działy z forum), gdyż on nie był włascicielem, tylko - tak jak ja - administratorem, któremu nawet nie chciało się dać sobie praw przez bazę danych 'bo po co? FTP mi wystarczy, na razie zajmę się serwisem'. Byliśmy w miarę dobrych stosunkach. Mój komputer, niestety, należy do urządzeń, które są wiecznie zepsute. Tak więc podczas edycji strony z newsami, udało mi się ja rozwalić (tj. wielkość pliku zmieniła isę na 0 bajtów, tak, ot po prostu). Chciałam zmienić na awaryjną stronę w indeksie, jednak... on też mi sie zepsuł

Mój guru (nazywam go tak dla jaj

) ładnie mnie zjechał i zaczął nazywać pseudo-adminką. Nie za bardzo się tym przejmuję, jednak wkrótce okazało się, że rzekomo właściciel też mnie tak nazywa, mówiąc proso: obgadują mnie (a wczesniej guru obgadywał ze mną właściciela, a właciciel guru...

).
Obruszyłyśmy się - ja i koleżanki-adminki - i oznajmiłysmy, że nie tolerujemy takiego zachowania, więc odchodzimy. Lecz... nie da się odzwyczaić. Byłam główną adminką, niezmiernie tęsknię za serwisem, więc padła idea reaktywacji. W kocu, co szkodzi kolesiowi - sprzeda mi to nie straci na tym.
1. I teraz idziemy pod górkę: koleś chce za domenę 500 zł, a później mam płacić rocznie ok. $8. Chcę kupić za 300 max. Ile można płacić za domenę, która kieruje na rozwaloną strone?! Chodzi mi jednak o co innego: jak mogę mieć pewność, że gościu mnie nie oszuka ze sprzedażą domeny?
2. Tak, serwer. Chciałabym postawić własny, żeby sama sobie być panią powierzchni na pliki. Moje pytania: jak już postawię Apache + PHP + MySQL, to muszę kupić UPS. Ponoć 500 zł, za tyle tatko widział. Koleżanka-adminka powiada, że oprócz firewalla (Zone Alarm) i antivira (Avast) - takie mi podała - muszę wykupić usługi firmy antyhakerskiej. Problem leży w cenie. 50 euro miesięcznie. Czy to naprawdę konieczne, czy może wystarczy jakis b. dobry antivir?
Proszę uprzejmie o jak najbardziej dokładne i fachowe porady
PS Cholera, jednak nie wyszło aż tak krótko